Europa przechodzi na islam






http://wyborcza.pl/1,76842,7412735,Europa_przechodzi_na_islam.html



Europa przechodzi na islam
Andrzej Lubowski 2010-01-03, ostatnia aktualizacja 2010-01-01 15:07:55.0

Imigranci mieli pomóc Europie utrzymac szczodry system przywilejów
spolecznych. Ale oni tez sie starzeja. Gdy osiagna wiek emerytalny, nie
podziekuja za goscine i nie wróca do Algierii, Maroka czy Turcji

Po masakrze w bazie wojskowej Ford Hood w Teksasie amerykanskie media
pilnowaly, aby nie koncentrowac sie na tym, ze morderca to muzulmanin.
Straszliwego aktu dokonal, z niejasnych pobudek, zagubiony, samotny
czlowiek. Ta sluszna powsciagliwosc zawierala jednak mocna dawke dydaktyki i
staran o polityczna poprawnosc, czasem wrecz obrazajaca inteligencje i
wrazliwosc odbiorcy. Podobny ton przebija przez cala niemal, skadinad
skromna, publiczna dyskusje na temat obecnosci islamu w Europie, rozmijajac
sie ze spolecznymi odczuciami i obawami.

Kto na kogo pracuje

Przy okazji szwajcarskiego referendum, którego wynik to zakaz budowy
minaretów, Ian Buruma napisal ("Gazeta Swiateczna" z 12-13 grudnia 2009 r.),
ze "przeprowadzone na ten sam temat w innych krajach europejskich mogloby
dac zaskakujaco podobny rezultat". Badania rzeczywiscie pokazuja rosnaca w
Europie niechec wobec imigracji w ogóle, a muzulmanów w szczególnosci. Ponad
polowa Europejczyków uwaza, ze w ich krajach zyje zbyt wielu obcokrajowców,
a mniej niz 20 proc. uwaza, ze imigracja dobrze sluzy ich krajom. Kiedy
Europejczycy niepokoja sie o dlugofalowe mozliwosci asymilacji imigrantów,
ich obawy dotycza nie Polaków, Wegrów czy Wietnamczyków, ale przede
wszystkim muzulmanów. Gdyby w latach 50. i 60., kiedy zaczela sie na dobre
imigracja z Turcji, Maroka Algierii i innych krajów muzulmanskich,
Europejczykom przyszlo do glowy, ze pól wieku pózniej na ich kontynencie
pojawia sie tysiace meczetów, malo prawdopodobne, aby na te imigracje
przystali.

Przed 11 wrzesnia 2001 roku zastrzezenia wobec imigrantów nie mialy wiele
wspólnego z islamem. Po tym dniu mysl o piatej kolumnie wdarla sie do
europejskiej swiadomosci. Drapiezna ksiazka Oriany Fallaci "Wscieklosc i
Duma" zostala bestsellerem 2002 roku we Wloszech. Bernard Lewis, historyk z
Princeton, zapytany w 2004 roku przez niemiecka gazete, czy Europa bedzie
supermocarstwem pod koniec XXI wieku, odpowiedzial: Europa bedzie czescia
arabskiego zachodu, Maghrebu. W 2006 roku burmistrz Madrytu powiedzial, ze
jego miasto nie jest i nie chce byc multikulturowe. Dzis w Europie jest
okolo 20 milionów muzulmanów (jesli liczyc muzulmanów na Balkanach). Spora
ich czesc to nie imigranci, ale ludzie, którzy juz tutaj sie urodzili -
dzieci, a nawet wnuki tych, którzy przybyli do Europy przed wielu laty.
Niepokój o szybko rosnaca ich liczbe, zwazywszy czeste i widoczne klopoty z
asymilacja, owocuje takze szerszymi rozwazaniami na temat korzysci z
imigracji.

W ksiazce "Reflections on the Revolution in Europe" [Rozwazania o rewolucji
w Europie] amerykanski dziennikarz Christopher Caldwell pisze, ze korzysci
ekonomiczne spowodowane naplywem imigrantów do Europy w minionym pólwieczu
byly stosunkowo niewielkie i dosc szybko sie skonczyly, zas zmiany
spoleczne, jakie wywolaly, sa ogromne i trwale. Podkresla, ze imigracja na
wielka skale, w polaczeniu z rozbudowanym systemem zabezpieczen socjalnych,
jakie tradycyjnie oferuja bogate kraje Europy Zachodniej, to mariaz
niefortunny dla europejskiego podatnika - zmieniajacy kulture Europy w
stopniu i tempie, które malo kto mógl sobie wyobrazic czterdziesci lat temu.
To, ze blisko polowe imigrantów do Europy stanowia muzulmanie, zwolni tempo
i zwiekszy koszt europejskiej integracji.

Europa starzeje sie i brakuje jej rak do pracy. Pierwsze stwierdzenie nie
podlega dyskusji. Z drugim mozna polemizowac. Gdyby bylo prawdziwe, Europa
nie mialaby bezrobotnych. Deficyt sily roboczej, który mieli zalatac
cudzoziemcy, byl czesto dotkliwy, ale rzadko chroniczny. Algierczycy,
przybyli do pracy w zakladach wlókienniczych Francji, tylko odrobine
przedluzyli zywot tych fabryk. Ale zostali, gdy fabryki padly. I wielu pracy
juz nigdy nie znalazlo. Podobnie rzecz sie miala we wlókiennictwie na
pólnocy Anglii czy w kopalniach zaglebia Ruhry. Imigracja zarobkowa do
Europy Zachodniej wypelnila luke w obumierajacych, a nie nowych,
dynamicznych sektorach gospodarki. Dlatego czterdziesci lat temu z Turków
mieszkajacych w Niemczech pracowala wiekszosc populacji (wiecej niz sposród
lokalnych Niemców), a dzis cierpia na masowe, siegajace w niektórych
regionach 40-proc. bezrobocie. Sa trzykrotnie bardziej niz Niemcy zalezni od
zasilków dla bezrobotnych.

Od gosci do wspólobywateli

Wciaz powraca argument, ze imigranci imaja sie zajec, na które miejscowi nie
maja ochoty. Scislej mówiac, tej ochoty nie maja przy obowiazujacych
placach. W koncu prace te zawsze istnialy i Europejczycy sie nimi parali.
Dopiero naplyw imigrantów gotowych je wykonywac za duzo nizsze wynagrodzenie
zmienil te sytuacje. W starzejacych sie spoleczenstwach Ameryki, ale w
jeszcze wiekszym stopniu Europy, szybko zmieniaja sie proporcje miedzy
beneficjentami systemu swiadczen i platnikami do tego systemu. Argumentem na
rzecz masowej imigracji do Europy stalo sie twierdzenie, ze to wlasnie
prezne i mnozace sie szybko spolecznosci imigrantów pozwola utrzymac
szczodry system przywilejów spolecznych. To oni mieliby zastapic odchodzace
na emeryture spolecznosci lokalne, bez potomków lub z niewystarczajaca ich
liczba. Innymi slowy, imigracje zaczeto postrzegac jako sposób na
petryfikacje spoleczenstwa luksusu, utrzymanie wczesnych emerytur, wakacji w
Grecji i Portugalii, i domów wakacyjnych na Costa Brava.

Tymczasem z danych demografów ONZ wynika, ze, aby odtworzyc proporcje
platników i beneficjentów, Europa potrzebowalaby do polowy wieku okolo 700
milionów imigrantów, czyli znacznie wiecej, niz dzis wynosi cala ludnosc
kontynentu. Co wiecej, imigranci tez sie starzeja i gdy sami osiagna wiek
emerytalny, nie podziekuja za goscine, nie zrezygnuja dobrowolnie ze
swiadczen, które sobie wypracowali i nie wróca do Algierii, Maroka czy
Turcji.

Caldwell podaje zdumiewajace statystyki: miedzy 1971 a 2000 rokiem liczba
imigrantów w Niemczech wzrosla z 3 milionów do blisko 7,5 miliona ludzi, ale
liczba zatrudnionych imigrantów nie ulegla zmianie i pozostala na poziomie
okolo 2 milionów. W 1973 roku 65 proc. imigrantów pracowalo, dziesiec lat
pózniej tylko 38 proc. Podobnie rzecz sie ma w innych krajach. Rodzi sie
takze pytanie: jesli argumentem na rzecz imigracji w latach 60. byly braki
sily roboczej, to dlaczego byla ona niezbedna w latach 80., kiedy wiele
krajów doswiadczalo dwucyfrowej stopy bezrobocia?

Europa zdaje sie cierpiec dzis na schorzenie, które niemiecki pisarz Hans
Magnus Enzensberger nazywa "demograficzna bulimia". Bierze sie ona z
jednoczesnego przekonania, ze ludzi do pracy jest za malo i za duzo. W
porównaniu z Ameryka w Europie jest niewielu nielegalnych imigrantów.
Przyczyna jest prosta: niebezpieczenstwo deportacji jest niskie, a bodzce do
tego, aby zadeklarowac swa obecnosc i otrzymac pomoc - ogromne. Wielu
Europejczyków i obcokrajowców przywyklo traktowac pomoc imigrantom jako cos,
co sie im nalezy, swego rodzaju splate dlugu, który Europa ma wobec reszty
swiata za stulecia ekonomicznej eksploatacji. Europa zas nie zna odpowiedzi
na to moralne pytanie, co jest tym ludziom winna. Powszechnemu przekonaniu,
ze potrzebuje rak do pracy, towarzyszy brak zainteresowania, czy
rzeczywiscie ludzie ciagna tu za praca. Wylozyc na ich powitanie dywan
byloby idiotyzmem, totalne ich odepchniecie zas rasizmem. Nie bedac w stanie
zdobyc sie ani na serdeczne przyjecie, ani na szczera samoobrone,
Europejczycy maja nadzieje, ze swiat zinterpretuje ich paraliz jako
goscinnosc, powiada Caldwell.

Róznice miedzy goscinnoscia a pelna akceptacja ilustruja uwagi muzulmanów,
którzy zjawili sie w Danii w latach 70. Opisuja, ze zarówno rzadu jak i
zwykli ludzie przyjeli ich z hojnoscia o jakiej nawet nie marzyli. Ale w
latach 90. nastapila radykalna zmiana - pojawila sie podejrzliwosc, a nawet
wrogosc. Niezyjacy juz imam Ahmed Abu Laban, Palestynczyk, który spedzil
ostatnie lata zycia w Danii, próbowal to wytlumaczyc w kategoriach
religijnych. Dunczycy, powiedzial, poczatkowo nie zareagowali na imigrantów
jako muzulmanów. Ale wkrótce zrozumieli, ze muzulmanie nie porzuca islamu.
Istnieje tez inne wytlumaczenie tej zmiany postaw: poczatkowo imigrantów
traktowano jako gosci, na taryfie ulgowej. Z czasem utracili ten statut;
zaczeto od nich oczekiwac zachowan takich jak od innych wspólobywateli.
Kiedy tych postaw nie dostrzezono, zmienil sie stosunek do imigrantów.

Nie beda sie asymilowac

W latach 50. i 60. ton swiatowi islamu wyznaczali swieccy przywódcy tacy jak
Gamal Abdel Nasserz Egiptu czy socjalisci partii Baath w Syrii i Iraku. Co
wiecej, panowalo przekonanie, ze do Europy przybywaja stamtad ludzie
najbardziej zeswiecczeni, pobudzeni ideami europejskiej przedsiebiorczosci.
Zaczelo sie to zmieniac, gdy glówna fala imigracji dotarla do Europy.
Wydarzenia ostatnich lat jeszcze bardziej zmienily postrzeganie islamu. W
sondazu przeprowadzonym w Niemczech w 2007 roku, na pytanie: "Z czym ci sie
kojarzy slowo islam", 93 proc. odpowiedzialo z "opresja kobiet", 81 proc. z
"terroryzmem" i 82 proc. z "radykalizmem". Pierwsza generacja Europejczyków
od 1300 lat, która nie widziala w islamie zagrozenia, okazala sie ostatnia,
powiada Caldwell.

W Austrii stopa urodzen wsród katolików wynosi 1,32 na kobiete, wsród
protestantów 1,21, wsród ateistów - 0,86, wsród muzulmanów - 2,34. Zdaniem
ekspertów Wiedenskiego Instytutu Demografii w polowie stulecia islam moze
stac sie glówna religia wsród Austriaków w wieku do 15 lat. Prawdopodobne,
ze w Austrii, która w XX wieku byla w 90 proc. katolicka, w polowie XXI
wieku katolicy beda stanowic mniej niz polowe ludnosci.

W tym samym czasie, gdy krytykowano Fallaci za islamofobie, urodzony w Syrii
radykal Omar Bakri, któremu wkrótce po zamachu terrorystycznym z 7 lipca
2005 roku zakazano wjazdu do Anglii, oswiadczyl na lamach wychodzacego w
Londynie arabskiego dziennika "Al-Hayar": "Z wola Allaha, uczynimy z Zachodu
dar al-islam droga inwazji od wewnatrz. Gdy powstanie islamskie panstwo i
zaatakuje Europe, bedziemy jego armia i zolnierzami w srodku".

Optymisci ciesza sie z kulturowej róznorodnosci, z tego, ze w kazdym miescie
Europy mozna kupic falafel czy baklawe i powiadaja, ze demografowie
przesadzaja, bo gdy muzulmanie wkrocza na sciezke europeizacji, dramatycznie
spadnie ich przyrost naturalny i zniknie grozba, ze mniejszosc stanie sie
wiekszoscia. Skad bierze sie pewnosc, pyta Caldwell, ze europejski model
jest na tyle atrakcyjny, aby pociagnac za soba przybyszów z kompletnie innej
kultury, na dodatek czesto nieznajacych jezyka na tyle, by w tej nowej
kulturze uczestniczyc.

Skad to poczucie wyzszosci

Nie chodzi nawet o to, ze asymilacja muzulmanów postepuje zbyt powoli. W
szwedzkim Rosengard, tuz obok Malmö, 90 proc. kobiet zaslania twarze
chustami. Wiele z nich nie robilo tego przed przyjazdem do Szwecji. Powstaja
etniczne kolonie. Wielu mlodych Palestynczyków, wiekszosc z nich to uchodzcy
z czasów wojny w Libanie, nie czuje sie w zadnym stopniu zobowiazana wobec
panstwa dunskiego za zasilki, jakie dostaja. Sa przekonani, ze te pieniadze
pochodza z ONZ, ze rzad dunski i tak polowe z nich ukradl dla siebie, a
wyplaca im tylko czesc.

W sponsorowanej przez króla Arabii Saudyjskiej Akademii Króla Fauda w Bonn w
programie nauczania jest 12 godzin religii, 6 godzin arabskiego i 1 godzina
niemieckiego tygodniowo. Mimo tych wysilków, prywatnej i publicznej pomocy,
nie ustaja zarzuty o dyskryminacje i nawet islamofobie.

W niektórych krajach zachodnioeuropejskich liczba praktykujacych muzulmanów
i chrzescijan jest zblizona. Byc moze Bernard Lewis przesadza, mówiac o
Europie jako zachodnim przyczólku islamu, ale swiat islamu jest juz czescia
Europy, wciaz mala, ale szybko rosnaca. Religia odgrywa ogromna role w zyciu
zamieszkujacych Europe muzulmanów. Islam stal sie alternatywnym dostawca
swiadczen spolecznych, czesto sprawniejszym niz aparat panstwa.

800 lat temu Cordoba byla we wladaniu muzulmanów i dzisiejsza katedra byla
meczetem. Meczet z kolei Maurowie postawili na miejscu kosciola Wizygotów.
Katedry nie uzywano jako meczetu od chwili, gdy chrzescijanie odebrali ja
Maurom, choc dyktator Franco udostepnil ja dla modlitwy Saddamowi Husajnowi
po wspólnym posilku w Cordobie w 1974 roku. Dzis muzulmanie w Hiszpanii
zabiegaja o to, aby znów mogli sie w niej modlic. Wloscy konserwatysci
zwracaja uwage, ze dialog miedzy religiami powinien sie toczyc na zasadach
wzajemnosci. Nie jest w porzadku, powiadaja, aby w Rzymie z pomoca
saudyjskich pieniedzy powstawal najwiekszy meczet w Europie, podczas gdy
Arabia Saudyjska przesladuje chrzescijan, a inne kraje muzulmanskie
zabraniaja budowy kosciolów i misji.

Byly mnich zakonu cystersów z Saragossy Audalla Conget, który przeszedl na
islam i zostal sekretarzem Ligi Muzulmanskiej w Hiszpanii, w liscie do
papieza Benedykta XVI napisal: "Krytykujesz nas, aby ukryc gleboki podziw
dla naszej wiary. Niewzruszona wiara wiedzie Cie do pytania, na które nie
jestes w stanie znalezc przekonywajacej odpowiedzi. Dlaczego tak niewielu
muzulmanów przechodzi na chrzescijanstwo? I dlaczego tak wielu z nas, kiedys
aktywnych chrzescijan, wybralo islam jako wlasne miejsce we wszechswiecie?
Dla chrzescijanina musi byc bolesne patrzec w kazdy piatek, na meczety pelne
mezczyzn i kobiet...".

Skad to poczucie wyzszosci wobec papieza? Swiat islamu pozostaje ekonomiczna
i intelektualna pustynia. W Hiszpanii w ciagu roku tlumaczy sie i wydaje
wiecej obcych ksiazek niz wszystkie kraje arabskie przetlumaczyly od
poczatku rzadów kalifa Mamouna w IX wieku. Z wyjatkiem ropy swiat arabski
(to oczywiscie nie caly islam, ale jego serce) eksportuje mniej niz
Finlandia.

Kiedy we Francji rozgorzala dyskusja o chustach, mufti Egiptu ostrzegl
prezydenta Chiraca, ze prawo przeciw chustom "zniszczy spokój spoleczny we
Francji". Duchowy przywódca Hezbollahu napisal do prezydenta pelen gniewu i
oburzenia list, ze pozbawia muzulmanów wolnosci. Takie nagany zaskoczyly
Paryz, który uwazal, ze Francja zaskarbila sobie przychylnosc swiata islamu,
przeciwstawiajac sie inwazji Busha na Irak. Tymczasem liderzy muzulmanscy
uwazali, ze ciesza sie uprzywilejowana pozycja we Francji. I mieli racje.
Nicolas Sarkozy, wówczas minister spraw wewnetrznych, skrócil swój urlop,
aby spotkac sie z wplywowym imamem w instytucie teologicznym w Egipcie. Po
powrocie do Francji Sarkozy oswiadczyl, ze zdaniem imama Francja miala prawo
zakazac noszenia chust.

Tolerancja nietolerancji

Pól wieku od poczatku masowej imigracji do Europy Europejczycy zaczeli sie
obawiac swych mniejszosci. Nagle staneli oko w oko z problemem, którego nie
oczekiwali - odradzajacym sie antysemityzmem. Wsród muzulmanskich imigrantów
niechec, delikatnie biorac, a czesciej jawna nienawisc, pogarda i wrogosc
wobec Zydów jest gleboka. Europejczycy, podobnie jak Amerykanie, stworzyli
wiele stereotypów na temat nietolerancji. Zalozono, ze akty antysemityzmu,
gdyby sie objawily, odziane beda w szaty faszyzmu. Raport Unii Europejskiej
na temat antysemityzmu przygotowany do druku w 2003 roku przypisywal duza
role gangom muzulmanskim. Jego publikacje wstrzymano. Gdy ukazal sie rok
pózniej, towarzyszyl mu komentarz delegacji Unii przy ONZ stwierdzajacy, ze
"najwieksza grupa organizatorów dzialan antysemickich wydaja sie byc mlodzi
niezadowoleni biali Europejczycy. Kolejnym zródlem antysemityzmu w
niektórych krajach sa mlodzi muzulmanie pochodzacy z Afryki Pólnocnej i
Azji". Wiekszosc Europejczyków jest niezwykle wrazliwa na cokolwiek, co w
ich zachowaniu albo przeszlosci moze tracic antysemityzmem. Ale tej
wrazliwosci nie wymaga sie od muzulmanów - co wiecej, ci, którzy próbuja
zwrócic na ten fakt uwage, podlegaja cenzurze. Kiedy w 2006 roku profesor
teologii na uniwersytecie w Utrechcie chcial poswiecic swój pozegnalny
wyklad "islamizacji europejskiego antysemityzmu", wladze ocenzurowaly
wyklad. Gdy wybuchl skandal z karykaturami Mahometa w prasie dunskiej, które
tak dotknely muzulmanów Arab European League z siedziba w Antwerpii
opublikowala karykature nagiego Hitlera w lózku z Anna Frank. Mial to byc
rewanz.

Dyskutujac z prognoza Bernarda Lewisa, w mysl której w przed koncem wieku
islam zdominuje Europe, syryjsko-niemiecki socjolog Bassam Tibi powiedzial,
ze "rzecz nie w tym, czy wiekszosc Europejczyków bedzie muzulmanami, ale
jaki islam - szaria czy euroislam, zdominuje Europe". Tego typu rozwazania
ekscytuja polityków i wizjonerów, ale nie uspokajaja przecietnego obywatela
kontynentu.

Niepokoi, ze liderzy islamu mówia co innego swym wiernym, a co innego
reszcie. Wspomniany juz dunski imam Abu Laban pod koniec 2005 roku mówil, ze
kierowane przez niego kopenhaskie centrum islamu propaguje postepowa wizje
islamu, któremu obca jest mentalnosc getta i w którym kobiety odgrywaja role
podobna do mezczyzn. Jesli zas chodzi o terroryzm, to - powiedzial - jesli
dostrzezemy w islamie zagrozenie dla Zachodu, staniemy w pierwszym szeregu
walki z takimi zjawiskami. Tenze Abu Laban w tym samym czasie radykalizowal
liderów religijnych Bliskiego Wschodu, rozpowszechniajac wsród nich dopiero
co opublikowane w Danii karykatury Mohameta. Wczesniej mówil: "Musimy
udawac, ze akceptujemy ich religie i ich wolnosc osobista. Ale to jest
niemozliwe. Islam nie moze zaakceptowac kogokolwiek, kto nie uwielbia
Allaha".

Na poczatku 2005 roku hiszpanski premier Zapatero oglosil amnestie dla
nielegalnych imigrantów. Rzad jego konserwatywnego poprzednika José Marii
Aznara przyjal od polowy poprzedniej dekady piec amnestii, choc zadna nie
byla tak prosta i latwa dla imigrantów. W innych krajach Unii dostrzezono,
ze tylko pozornie to Hiszpania byla tak szczodra, ze Zapatero zyska na tym
politycznie, podczas gdy cene zaplaca inne kraje Unii. W momencie
naturalizacji bowiem imigranci przeniosa sie do Holandii, Francji czy
Niemiec, gdzie swiadczenia socjalne sa jeszcze bardziej atrakcyjne. Rok
pózniej, co bylo do przewidzenia, Hiszpanie zalala fala uciekinierów z
Afryki Pólnocnej.

Jesli do Europy trafia wiecej imigrantów, niz zycza sobie tego jej
obywatele, jest to swiadectwo defektu demokracji. Europejscy przywódcy
postanowili inaczej to interpretowac - przyjeli, ze imigracja i polityka
azylu to moralny obowiazek i jako taki nie podlega glosowaniom. Europejska
tolerancja dla innych kultur, zwlaszcza wsród elit, byla szczera, ale nawet
te elity nie zakladaly, ze ta tolerancja oznacza przyzwolenie dla
zakorzenienia sie i stalej ekspansji obcej religii na europejskiej ziemi.
Przez cale dekady Europejczycy czuli, ze wiekszym zagrozeniem jest dla nich
sekularny fanatyzm domowego chowu niz obcy fanatyzm religijny. Dzis czuja
inaczej.

Islam to wspaniala religia, która w trakcie swej historii zademonstrowala
swa kulture i hojnosc. Ale nie jest to ani religia, ani kultura Europy. Nie
ulega watpliwosci, ze z konfrontacji z islamem Europa zmieni sie. Jest o
wiele bardziej watpliwe, czy islam okaze sie sklonny do asymilowania
europejskiej kultury.

Andrzej Lubowski - ekonomista i publicysta, od 1982 r. mieszka w Kalifornii



WYIMKI:

Pierwsza generacja Europejczyków od 1300 lat, która nie widziala w islamie
zagrozenia, okazala sie ostatnia
Pól wieku od poczatku masowej imigracji do Europy Europejczycy zaczeli sie
obawiac swych mniejszosci.
Jesli do Europy trafia wiecej imigrantów, niz zycza sobie tego jej
obywatele, jest to swiadectwo defektu demokracji.

Andrzej Lubowski


.