Lloyds banking Group: mniam mniam



Melduje sciepie, ze od wczoraj grube londynskie zydy dostaly amoku.
Atakowany jest wyz.wzmiankowany Lloyds- nazwa mowi sama za siebie.
No i ja porzucilem z malym zyskiem nedzne opcje na srebro trzymane dotad
i kupilem za to
wczoraj akcje owej potegi finansowej- placac po 50 p za akcje.
Dzisiaj rano dokupilem znowu- juz po 40.5 p za sztuke. Obecnie
gram Va Banque- czekam az milierder amrykanski Poulson co ta spolke
przygina do ziemi niczym dmuchniecie jakiegos wichru poteznego,
obnizy jej cene do 30 p. Byla juz po tej cenie na otwarciu ale tylko
dla grubych zydow, mnie nie sprzedali po niej.
Tym sposobem zostalem trzymaczem niezlego pakieciku akcji spolki ktora
raczej nie ma prawa upasc i moze mi dac niezla roczna dywidende na starosc.
Zmierzam pod most londynski i zajme tam godne miejsce z moimi strebrnymi dzbanuszkami.
teraz wiem ze bedzie szmal na okazyjne Kentucky Fried Chicken.
Dobrze jest!

fatso
.