Re: :-)))!!!!



On Jun 30, 8:45 am, "Alexander Sharon" <a.sha...@xxxxxxx> wrote:
<herrman...@xxxxxxx> wrote in message

news:1183216551.044688.284970@xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
On Jun 30, 8:03 am, "Alexander Sharon" <a.sha...@xxxxxxx> wrote:





<herrman...@xxxxxxx> wrote in message

news:1183214709.997462.107990@xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
On Jun 30, 4:36 am, levi...@xxxxxxxxx wrote:

On Jun 30, 9:56 am, Hamlet Karapetowicz <moomintr...@xxxxxxxxxx>
wrote:

Na pytanie "Gazety", czy wyobraza sobie inzynierów, którzy slabo znaja
matematyke, minister odpowiedzial: - Nasze uczelnie sa tak dobre, ze
potrafia wyksztalcic dobrych inzynierów.

:-)))
:-))))))!!!!!!!

Tak wlasnie funkcjonuje system amerykanski.
Po to jest Junior College.

Moj kolega , profesor w systemie California State University wyrazil
opinie amerykanska:
To, ze studenci sa do studiow scislych nieprzygotowani to nawet jest
korzystne dla Uniwersytetu.
Jest to powod dla uruchomienia wielogodzinowych zajec uzupelniajacych,
ktore daja kadrze uniwersyteckiej utrzymanie.
(Profesura uniwersytetow w Kalifornii od 6 lat nie miala podwyzek i
dopiero grozba masowego strajku spowodowala, ze w ciagu 3 lat maja
dostac 3% podwyzki wobec obecnego poziomu zarobkow.)

Nalezy dodac, ze na Uniwersytet w USA student dostaje sie w oparciu o
swiadectwo ze szkoly sredniej -- klasy 10 i 11-teji i wynik SAT --
ktory z poziomem nauki w szkole ma bardzo malo wspolnego.

Osobiscie, jestem przeciwny zanizaniu poziomu nauki przedmiotow
scislych w szkole sredniej, bo takie zanizenie oslabia zainteresowanie
studiami scislymi.
W USA nauki scisle zostaly zdominowane przez Azjatow -- jest to
wynikiem kultury rodzinnej.
Jako calosc Amerykanie maja problem ze znalezieniem kadr, ktore maja
dostateczne wyksztalcenie w
naukach scislych.

s.b.
___________________

hermann zapomnial tylko dodac, ze absolwent szkoly sredniej bez dobrych
wynikow w matematyce (wymagana srednia jest dosc wysoka, to zalezy od
uczelni) nie ma nawet szans, azeby jego aplikacja przyjecia na uczelnie
zostala pozytywnie zalatwiona. Zreszta wylecialby z uczelni po pierwszym
semestrze, jezeli jakims cudem dostal by sie tam.
B.S.
Wynik z matematyki zalezy od ogolnego poziomu w szkole.
Wynik nie jest wynikiem absolutnym, bo nie ma narodowego standartu

wiedzy wynoszonej ze szkoly sredniej.

Ae uczelnia decyduje jaki jest poziom abiturenta.

I nie fanzol mi, ze wykladowcy nadganiaja braki niedolnych studentow,
Bylem asystentem, podczas robienia doktoratu, i gowno mnie oraz moich
kolezanek i kolegow obchodzilo, jaki braki wyniosl studenta ze szkoly.
Jak nie dawal rady to wysiadal

5-ty studen z murzynskiej szkoly wiejskiej w Alabamie ma tyle samo
punktow akademickich co 5-student w szkole sredniej katolickiej Loyola
w Los Angeles.

Nie pchaj sie na afisz z "affirmative action". Wiemy ile badzewia napchalo
sie na sile na uczelnie dzieki Carterowi, i ile bialych nie moglo dostac
pracy dzieki tej akcji

Matematyka w szkole sredniej w USA jest rozdrobniona w tematach
podawanych w formie encyklopedycznej i wyrwanych z matematycznego
kontekstu.
Np. nie ma tam logiki matemetycznej opartej na metodzie dowodow
matematycznych.
Natomiast jest dosc powszechnie w metodzie nauczania stosowana logika
algebraiczna niezbedna w rozwiazyawaniu zadan -- zwlaszcza metoda
testowa.
Nie daje to nawet czesci zrozumienia przedmiotu, ktore w miare
rozgarniety uczen wynosil ze szkoly w Polsce.

Dlaczego wiec Polska jest do tylu???????????

Azjaci przoduja, bo sie wiecej ucza -- czesciej biora tzw. Advanced
Placement subjects -- przedmioty, ktore wykladane sa w Junior College.
Rodzina ich oczekuje dobrych wynikow w konkurencji z innymi Azjatami i
dzieci sa posluszne.

s.b.

Czyli jak beda posluszne, to zaczna zdobywac Noble, wysylac statki
kosmiczne, a nie pchac sie do Stanow i malpowac amerykanska wiedze.- Hide quoted text -

- Show quoted text -

Nic nie zrozumiales z tego co napisalem. To u ciebie normalne.
Podalem opinie profesora, prodziekana na jednym z campusow -- wg.
Sharona to niemozliwe.

Polska jest do tylu? To dlaczego tylu polskich profesorow nauk
scislych jest na uczelniach w USA?
Niedawno sprawdzalem ksiazke telefoniczna korporacji w ktorej pracuje,
chodzilo mi o dane jakie umiescili tam o mnie.
Znalazlem przy okazji mnostwo nazwisk polskich inzynierow o imieniu,
ktorych 'spelling' wskazywal na pochodzenie z Polski.
Firma ta -- tzw. American flagship -- utrzymuje caly zespol
inzynieryjny w Warszawie.
Tak sie zlozylo, ze moj brat cioteczny, po Politechnice, jest
managerem tego zespolu.
Nizsza cena robocizny gra role ale nie tylko.
Gdyby chodzilo tylko o nizsza cene to by taki zespol powstal w
Indiach.
Jak dotad to takie zespoly powstaly w Polsce i Rosji.

W naukach spolecznych -- nietylko marksizmie -- istnieje pojecie
zgodnosci bazy i nadbudowy.
Ludzie wraz ze swoim wyksztalceniem tworza baze. Prawo, w tym prawo
przemyslowe, sa czescia nadbudowy.
Aby nastepowal postep gospodarczy powinna istniec zgodnosc pomiedzy
baza i nadbudowa.
W Polsce tej zgodnosci nie bylo conajmniej od poczatku lat 70-tych.
Dowod na to przekracza mozliwosci twojego zrozumienia.
Do tego nalezy dodac dlugoletnie efekty amerykanskiego embarga z lat
80-tch.

Azjaci buduja w USA najbardziej matematycznie wymagajace elementy
konstrukcji, w tym konstrukcji kosmicznych -- ja to widze codziennie.
Chiny wystrzeliwuja amerykanskie satelity komunikacyjne.
Amerykanie -- Boeing -- wystrzeliwuja swoje satelity majac za pierwszy
stopien rakiety nosnej rakiete rosyjska ;-)))

s.b.



.